Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Oszukać przeznaczenie w prawdziwym życiu. 7 osób, które dokonały niemożliwego

38 150  
252   30  
Niektórych Bóg po prostu nie chce widzieć u siebie… i bardzo wyraźnie im to komunikuje.

#1. Pasażer na gapę

1925185a5e9aae11.jpg

Jedną z tych rzeczy, których z całą pewnością robić nie należy, jest próba zabrania się samolotem… na gapę. Może się to skończyć wyłącznie źle – aczkolwiek historia zna wyjątek. Było to w 1969 roku, kiedy 17-letni wówczas Kubańczyk, Armando Socarrás Ramirez, zdołał pokonać 8-godzinny lot z Hawany do Madrytu ukryty we wnęce koła. Po lądowaniu w stolicy Hiszpanii znaleziono go zamarzniętego, nieoddychającego. Jakimś cudem jednak lekarze zdołali przywrócić go do życia.

#2. Siła determinacji

1925184daf135662.jpg

„Sam zaatakował, to niech sam się broni” – stary dowcip o wakacyjnym starciu małżonki z tygrysem wcale nie musi być aż tak absurdalny, jak się wydaje. Dowodzi tego przypadek kobiety, która została zaatakowana przez młodego niedźwiedzia. I temu właśnie, że był młody – oraz swojemu doświadczeniu i opanowaniu – zawdzięcza życie. Mimo że zwierzę dosłownie ją zmasakrowało, odciskając nawet ślady zębów na czaszce, ta zdołała uciec, opatrzyć prowizorycznie rany, zemścić się na niedźwiedziu… i dopiero wtedy wezwała pomoc, która nadeszła dopiero po 10 dniach. Poznajcie Sue Aikens z Alaski.

#3. Rekordzistka na wysokości

1925187d46fe3093.jpg

Istnieje całkiem sporo dobrych powodów, dla których upadek z dużej wysokości może skończyć się tragicznie – tym bardziej jeśli ową dużą wysokością jest 10 kilometrów. Vesna Vulovic, serbska pracownica personelu pokładowego, jako jedyna przetrwała katastrofę samolotu 26 stycznia 1972 roku. Kompletnie połamana, ale żywa – spędziła w śpiączce 10 dni, by ostatecznie powrócić do niemal całkowitej sprawności. Reszta załogi i pasażerów nie miała tyle szczęścia. Zginęło wówczas 27 osób.

#4. Życie rozbitka

1925186b99aa8ab4.jpg

Niektóre rzeczy wydają się niemożliwe – tak jak niemożliwe wręcz wydaje się, że nikt przez całe półtora roku nie zauważył samotnie tułającego się po oceanie rozbitka. 17 listopada 2012 roku José Salvador Alvarenga, rybak z Salwadoru, po prostu przepadł bez śladu… Odnaleziono go dopiero z końcem stycznia 2014, kiedy zagadka się wyjaśniła. Uszkodzona łódź nie była w stanie dopłynąć do jakiegokolwiek brzegu, więżąc mężczyznę, który przetrwał cały ten czas żywiąc się surowymi rybami, żółwiami i ptactwem, a to wszystko popijając deszczówką.

#5. „Not on my watch!”

192518826fb19fd5.jpg

W obliczu zagrożenia opcje są dwie – uciekaj lub walcz. Większość osób zgodnie z naturalnym instynktem wybiera tę pierwszą, pod wieloma względami po prostu rozsądną. Ale Roy Larner ani myślał uciekać, stając oko w oko z zamachowcami na London Bridge w 2017 roku. Krzyknął Fuck you, I’m Millwall (tego klubu piłkarskiego jest kibicem), po czym z gołymi pięściami rzucił się na trzech uzbrojonych w noże terrorystów. Choć w wyniku zamachu śmierć poniosło łącznie 11 osób, liczba mogłaby być większa – zarówno jeśli liczyć Roya, który przeżył raniony w głowę, klatkę piersiową i ręce, jak i potencjalne kolejne ofiary, gdyby zamachowcy nie byli „zajęci” stawiającym im opór mężczyzną.

#6. Kiedy nie ma na sali lekarza

1925189e51329426.jpg

Złośliwi powiedzieliby, że do tego właśnie prowadzi niedofinansowanie służby zdrowia… i pewnie mieliby nieco racji, aczkolwiek złożyło się na to wiele czynników. Rzecz wydarzyła się bowiem w 2000 roku w Meksyku, w niewielkiej miejscowości oddalonej od najbliższego szpitala o dobre 70 kilometrów. Inés Ramírez Pérez, matka szóstki dzieci, z kolejnym „na ostatniej prostej”, doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że to zbyt daleko, by pomoc dotarła na czas. Zdecydowała się więc na cesarskie cięcie. Operację przeprowadziła na samej sobie. Skutecznie. Przeżyła zarówno ona, jak i dziecko – i to jedyny taki odnotowany przypadek w historii.

#7. Ernest f****’ Hemingway

192519062903ca27.jpg

Gdyby zapytać kogokolwiek o to, jak wyobraża sobie pisarza, to z dużym prawdopodobieństwem opisany wizerunek byłby tak daleki od Hemingwaya, jak to tylko możliwe. Bo Hemingway na pewno nie był zwyczajnym pisarzem. Nie był też zwyczajnym człowiekiem, najwyraźniej bowiem posiadł patent na unikanie śmierci… i nie chodzi tu o ekscesy alkoholowe pisarza, a o… przeżycie dwóch (!) wypadków lotniczych w ciągu dwóch (!!!) dni – oj, owocne to było safari! Było to w 1954 roku i nawet uznano Hemingwaya – przedwcześnie – za zmarłego… zanim ten wyszedł z afrykańskiej dżungli, dzierżąc w dłoni banany i butelkę ginu. I to chyba właśnie w Hemingwayu najlepsze – najbardziej absurdalne, z całą pewnością zmyślone i przesadzone historie o nim ostatecznie okazują się prawdą.
4

Oglądany: 38150x | Komentarzy: 30 | Okejek: 252 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

08.12

07.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało